Menu

Si – kolejny sukces Giorgio Armani

24 sierpnia 2016 - Perfumy

Si to kolejna propozycja perfum dla kobiet od znanej marki Giorgio Armani. Kompozycja wydana została w 2013 roku, a za jej stworzenie odpowiada Chistine Nagel. Z kolei twarzą perfum została Cate Blanchett i trzeba przyznać, że reklama z jej udziałem jest po prostu fenomenalna. Zadziałała na mnie tak, że od razu zapragnęłam mieć ten zapach w mojej kolekcji, nie bacząc na kategorię zapachową i cenę. Czy Si Giorgio Armani to perfumy, które zasługują na uwagę?

Zdecydowanie tak. Si to zapach pełen elegancji, kobiecości i nowoczesności. Jak mówi sam Giorgio Armani: to zapach, który jest „hołdem dla współczesnej kobiecości”. Przyjrzyjmy się nieco bliżej składowi perfum. Nutą głowy jest tutaj liść czarnej porzeczki. Nuta serca to róża majowa i frezja, natomiast bazę stanowi ambroksan, paczula, wanilia oraz nuty drzewne. Wygląda to na dość skromną kompozycję, jednak składniki zostały dobrane tak, że po rozpyleniu ciało otula ciepła, świeża i słodka mgiełka. Górę biorą tutaj aromaty z nuty serca i głowy, podstawa pełni rolę idealnego dopełnienia, dzięki któremu perfumy mają tak wyjątkowy charakter. Wszystkie składniki wspaniale ze sobą harmonizują, rozwijają się dość powoli i subtelnie odkrywają ten wyjątkowy zapach.

Si marki Giorgio Armani zamknięte zostały w przepięknym flakonie. To klasyczna butelka z grubego szkła posiadająca czarne zamknięcie w kształcie łezki. Nadaje to perfumom wyjątkowo elegancki wygląd, kojarzy się z luksusem. Zapach jest wytworny, dość głęboki, ale jednocześnie bliski skórze. Nadaje się zarówno do stosowania na co dzień, jak też na nieco ważniejsze, wieczorne wyjścia. Perfumy przepełnione są magią, obok nich nie da się przejść zupełnie obojętnie ani szybko o nich zapomnieć. To kompozycja, która zachwyca, w pewien sposób poprawia nastrój i stara się uświadomić, że mimo wszystko życie jest naprawdę piękne. Nieco gorzej jest z trwałością zapachu. Mimo nieco bardziej cięższego zapachu niż te, których używam na co dzień, nie utrzymuje się na skórze bardzo długo. Średnio po 3-4 godzinach aplikację należałoby powtórzyć, żeby znów móc roztaczać wokół siebie ten piękny aromat.

Perfumy Si są zachwycające, co do tego nie ma wątpliwości. Zachwyciły mnie, mimo, że na co dzień nie jestem fanką szyprowych kompozycji. Nieco odpychająca może być jednak cena – za 50 ml flakon musimy zapłacić ok. 200-300 zł, co jest kwotą nieco wygórowaną, jeżeli weźmiemy pod uwagę pozostawiającą wiele do życzenia trwałość. Mimo to, tym perfumom można powiedzieć zdecydowane: si!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *