Menu

Jack Strong – udana opowieść o Kuklińskim

13 kwietnia 2017 - Kino
Jack Strong – udana opowieść o Kuklińskim

Wydawać by się mogło, że nasze kino raczej nie zbiera pozytywnych opinii. I w wielu sytuacjach tak to właśnie wygląda, że przygotowywane filmy są na niskim poziomie. Jednak produkcja przedstawiająca postać Ryszarda Kuklińskiego jak się okazuje była strzałem w dziesiątkę i będzie można ocenić ją pozytywnie. To co możemy zobaczyć na ekranie, gdy oglądamy film Jack Strong sprawia, że każdy kończący spektakl jest zadowolony z tego co zobaczył.

Wyjątkowy dynamizm, świetna gra

Film opowiadający o życiu polskiego agenta pracującego do CIA, by uratować kraj jest niezwykle dynamiczny. W trakcie akcji dzieje się rzeczywiście bardzo wiele i tym samym każdy kto będzie go oglądał powinien być zadowolony z tego, że nie ma chwili nudy w czasie oglądania seansu takiego właśnie filmu. Dynamizm to czynnik, który sprawia, że ocena dla tego właśnie filmu jest z mojej strony tak dobra. Ale sam dobry scenariusz nie daje dobrego efektu, gdy ma się bardzo słabych aktorów. Dlatego Marcin Dobrociński czy Maja Ostaszewska to postacie, które gwarantują nam wyjątkowy spektakl i film staje się udanym.

Akcja filmu jest bardzo sprawna, poszczególne sceny cały czas pozwalają nam poznawać historię osoby, która jest wyjątkowo kontrowersyjna. Jeśli wyjdziemy na chwilę z pokoju telewizyjnego może się również okazać, że trudno będzie sobie potem poradzić i skojarzyć poszczególne elementy. Dlatego właśnie starajmy się dbać o to, by w trakcie takiego filmu było nieco czasu, by dało się skupić konkretnie na filmie, wtedy rzeczywiście będziemy w stanie reagować na poszczególne sytuacje z filmu, będziemy łączyć fakty.

Jack Strong – opowieść o wyjątkowym człowieku

Nie można również zapominać o tym, że Jack Strong to postać dla naszej historii rzeczywiście wyjątkowa. Z tego powodu warto bliżej ją poznać i zrozumieć takie czy inne wydarzenia z tamtego okresu. Poznając bliżej postać Kuklińskiego będzie można również zrozumieć jaką metodą działań chciał przyjąć i co było dla niego najważniejszą motywacją, która sprawiła, że zdecydował się na współpracę.

Żeby nie było zbyt pięknie

Film ogólnie jest udany i można powiedzieć o nim wiele pozytywnych słów, ale nie wszystko jest aż tak piękne. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, że w scenariuszu są pewne nieścisłości, które nie odpowiadają prawdziwej historii. Jeśli pod tym kątem wiemy jak to dokładnie wygląda i czytaliśmy książkę o Kuklińskim możemy być nieco zdziwieni tym, że jego współpraca jest pokazana zupełnie inaczej. Samego obrazu filmu to jednak nie zamazuje i dlatego ogólnie ocena będzie pozytywna.

Wydaje się, że to film, który powinien zobaczyć każdy rodak, by poznać tą wyjątkową postać.