Menu

Życie bywa naprawdę przewrotne. Dowód? „Charles Street 44”

31 sierpnia 2016 - Bez kategorii

„Charles Street 44” to powieść, którą napisała Danielle Steel. Wydana została w 2011 roku, możemy zaliczyć ją do kategorii: literatura współczesna. Trzeba przyznać, że to dość ciekawa historia. Francesca, główna bohaterka powieści, jest właścicielką niewielkiej galerii. Od 5 lat żyje w związku z Toddem, razem mieszkają w ogromnym, pięknym domu – to prawdziwe spełnienie marzeń Francesci. Jednak dom ten wymaga ciągłych napraw i prac, czego Todd zaczyna mieć dość.

Mężczyzna pragnie również założyć nareszcie rodzinę, jednak jego ukochana ma inne plany. W końcu para rozstaje się, a Francesca musi znaleźć sposób, by spłacić kredyt oraz zadłużenie wobec Todda. Czy taka historia może być rzeczywiście ciekawa?

„Charles Street 44” to książka, po którą nie biegłabym do księgarni z językiem na brodzie. Do tej pory takie pozycje w ogóle nie budziły mojego zainteresowania, a spowodowane to było tezą, że Danielle Steel pisze płytkie, kobiece romanse. I to był błąd. Już po 2-3 przeczytanych kartkach książka wciąga całkowicie. Francesca postanawia znaleźć współlokatorów do swojego domu i szybko jej się to udaje. Jest to młoda studentka Eileen, Chris – samotny ojciec i Marya, starsza pani uwielbiająca gotować. Początkowo wszyscy domownicy są zajęci sobą, z czasem jednak stają się sobie bliscy, niczym prawdziwa rodzina. „Charles Street 44” to pełna ciepła opowieść, która uświadamia nam, że tak naprawdę nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Choć Francesca długo nie mogła pozbierać się po rozstaniu z Toddem, nareszcie odnalazła to, o czym zawsze marzyła.

Może i opowieść Danielle Steel nie jest najwyższych lotów, rzeczywiście mogą być tam irytujące wątki miłosne oraz niekoniecznie istotne opisy, które czasem wręcz przytłaczają. Jest tu czasami także zbyt mało emocji lub są one opisane nieco płasko i wręcz bezbarwnie. Jednak jest w tej książce coś, co sprawia, że chętnie poleca się ją innym. Ma wyjątkowy klimat, jest idealna na długie, jesienne wieczory (choć szczerze, wystarczy na 2-3 wieczory). Fabuła książki nie opisuje zbyt długiego czasu – wszystko dzieje się tu i teraz. „Charles Street 44” doskonale pokazuje zaskakujące koleje losu. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że nasze życie może diametralnie odmienić się w ułamku sekundy, a pomocną dłoń otrzymamy w momencie, kiedy w ogóle się tego nie spodziewamy. Jednocześnie książka ta oddziałuje pokrzepiająco na serce – miłość przyjdzie do nas na pewno, być może czeka tuż za rogiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *