Menu

iRobot Roomba 880 – recenzja robota sprzątającego

12 grudnia 2016 - Elektronika
iRobot Roomba 880 – recenzja robota sprzątającego

Jeszcze nie tak dawno temu roboty sprzątające były obecne wyłącznie na kinowych i telewizyjnych ekranach. To, co kiedyś było wyłącznie pieśnią przyszłości, dziś staje się faktem. Automatyczne odkurzacze stają się coraz szerzej dostępne. Co najważniejsze – tego typu gadżety nie są już wyłącznie ciekawostką, a całkowicie funkcjonalnym urządzeniem sprzątającym. Jak na co dzień spisuje się iRobot Roomba 880? Sprawdźmy to.

Automatyczne odkurzacze wzbudzają sporo skrajnych emocji – jedni je kochają, inni nienawidzą. Rzecz w tym, że druga grupa jest w większości zasilana przez osoby, które nigdy niemiały styczności z takim urządzeniem. OK, kilka tysięcy złotych przeznaczone na zakup robota sprzątającego to niemały wydatek, a mówiąc szczerze konstrukcja Roomby bardziej przypomina zabawkę niż pełnoprawne urządzenie sprzątające. To jednak tylko pozory, a robot jest wart każdej wydanej na niego złotówki.

Wykonanie

Solidny plastik, funkcjonalny uchwyt, kółka pokryte gumą i… to wystarczy. Nad jakością wykonania Roomby 880 nie ma sensu zbytnio się rozwodzić, bowiem tego typu urządzenie i tak prędzej czy później zgromadzi sporo „blizn”.

Sprzątanie

Znacznie ważniejszą kwestią jest jakość sprzątania. Z tej roli robot wywiązuje się pierwszorzędnie. Roomba dociera do każdego zakamarka, w który jest w stanie wjechać, usuwając przy tym nie tylko kurz i pyłki, ale także niewielkie „śmieci” oraz włosy i sierść zwierząt.

Urządzenie pracuje dość głośno, jednak możliwość programowania dni i godzin pracy sprawia, że sprzątanie może odbywać się pod naszą nieobecność. Po skończonym cyklu robot sam wraca do stacji dokującej. Jedno ładowanie baterii wystarczy na sprzątanie pomieszczeń o powierzchnią około 120 metrów kwadratowych.

fot:flickr.com/Kārlis Dambrāns